thc-thc.com

W Jaki Sposób CBD Może Potencjalnie Przeciwdziałać Negatywnym Skutkom Ubocznym THC?

Producenci i użytkownicy produktów konopnych znajdują się w komfortowej sytuacji, że nie muszą mieć nic do czynienia z marihuaną. Bo przecież produkty konopne to nie tylko nie to samo co produkty z marihuany, ale także są pozyskiwane w zupełnie inny sposób, są całkowicie bezpieczne, nie mają skutków psychoaktywnych, są legalne i – co nie mniej ważne – podlegają zupełnie innym przepisom. Dlatego też – jeśli kogoś interesuje CBD, i tylko CBD – nigdy nie będzie musiał miał nic wspólnego z nielegalną marihuaną.

W Jaki Sposób CBD Może Potencjalnie Przeciwdziałać Negatywnym Skutkom Ubocznym THC?, jamaica.com.pl

Niestety – tak długo, jak ogólna wiedza wśród społeczeństwa na temat konopi pozostanie na takim poziomie, na jakim jest obecnie, a mity i uprzedzenia na jej temat nadal będą przepełniać racjonalne debaty – to za każdym razem każdy obywatel przy swoim pierwszym kontakcie z konopiami trafi na, jakże niebezpieczną marihuanę i psychoaktywne THC. Są to słowa kluczowe, które determinują i stymulują debatę medialną.

Tak więc, nawet jeśli interesują nas głównie konopie i cannabinoidy (a w szczególności CBD), nie ma powodu, aby udawać, że ten problem nie istnieje i warto zagłębić się w temacie możliwych zastosowań konopi.

Cannabidiol, czyli CBD, można również znaleźć także w psychoaktywnych odmianach marihuany. I tak, wpływa on na swój własny sposób na funkcje naszego mózgu. Ma on też pewne powiązania z THC, które jest największym wrogiem w prowadzonej wojnie antynarkotykowej. Jednak charakter historii tego związku jest dość niezwykły.

Od dawna podejrzewa się, że CBD może złagodzić potencjalne negatywne skutki silnych odmian marihuany z dużą zawartością THC. Ostatnie badania i eksperymenty na ten temat, których wyniki zostały opublikowane na początku września 2018 roku, potwierdzają hipotezę o antypsychotycznym potencjale CBD.

Nawet przy całej sympatii, jaką trzeba mieć dla ruchu legalizacyjnego, trudno przeoczyć nieco bezkrytyczną postawę, jaką mają wobec marihuany szczególnie młodsi miłośnicy trawy, gdy chodzi o ich ukochane zioło.

Przecież palenie marihuany może wiązać się z pewnym ryzykiem (podobnie jak używanie jakiegokolwiek narkotyku, legalnego lub nielegalnego!) – najlepiej udokumentowane dowody na to mówią zaledwie o zaburzonej pamięci krótkotrwałej i pewnych efektach psychotycznych. Te ostatnie związane są ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na schizofrenię – nawet jeśli w rzeczywistości ma to znaczenie tylko dla osób, które już posiadają genetyczne predyspozycje do takiej choroby.

Szczególnie dzieci są pod tym względem bardziej narażone, ale chyba nie musimy przypominać, że dzieci powinny trzymać ręce z dala od narkotyków, prawda? Ale także palacze, którzy bardzo lubią silne odmiany marihuany z dużą dawką THC. Wszyscy przy tym wiemy, że dzisiejszy silny Skunk to nie to samo, co stary dobry szczep, który paliłeś w latach 60-tych. Ale na pewno nie ma wątpliwości, że w selektywnej hodowli trawki nastąpił duży postęp.

Od lat siedemdziesiątych doprowadziło to nas z jednej strony do konkretnych, najnowocześniejszych roślin medycznej marihuany, ale z drugiej strony zaspokoiło również zapotrzebowanie czarnego rynku na odmiany z niemalże 30-procentowym poziomem THC – (jak na przykład Black Domina), które cieszą się dużym zainteresowaniem.

W rezultacie produkt, który jest dostępny na czarnym rynku ulicznym ma kilkukrotnie większe działanie niż odmiany sprzed kilkudziesięciu lat. W szczególności niepokojące jest to, że wzrost zawartości tetrahydrokanabinolu w roślinach odbywa się kosztem obecności CBD.

Według przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu w Indianie badań, stosunek THC do CBD podwoił się w ciągu ostatnich dwóch dekad! Tymczasem, jak twierdzi wielu naukowców – w tym naukowcy z Uniwersytetu w Indianie – to właśnie THC można winić za zaburzoną pamięć i psychotyczne epizody po nadmiernym użyciu marihuany.

Opublikowane 5 września 2018 roku wyniki badań, które zawierają wyniki szeroko zakrojonych badań zespołu badawczego Uniwersytetu Indiana, nie pozostawiają wątpliwości: „Badanie przeprowadzone na modelu zwierzęcym potwierdza, że używanie konopi o wysokiej zawartości THC u nastolatków może mieć długofalowe efekty behawioralne”, powiedział główny autor badań, dr. Ken Mackie, profesor w Instytucie Psychologii i Nauk o Mózgu na IU College of Arts and Sciences i dyrektor Linda i Jack Gill Center for Biomolecular Science na IU Bloomington.

Należy jednak podkreślić tu trzy ważne rzeczy: Po pierwsze, że testy przeprowadzono na myszach (ich zdolności poznawcze przetestowano standardowym testem NOR do wykrywania nowych obiektów); po drugie, że u dorosłych nie stwierdzono długoterminowych zmian behawioralnych; i wreszcie, że przetestowano również czyste CBD jak i próbki o zrównoważonym poziomie obu cannabinoidów. I tu zaczyna robić się ciekawie.

Od dłuższego czasu dyskutuje się o potencjale przeciwpsychotycznym i wzmacniającym pamięć, jaki ma cannabidiol, czyli CBD, ale jak dotąd zgłaszano jedynie pojedyncze odniesienia lub badania dotyczące stosunkowo małych grup.

Badania zespołu z Indiany – pierwsze przeprowadzone w tak profesjonalny sposób, z obszerną tematyką i z wyraźnym celem szczegółowego zbadania relacji pomiędzy CBD a THC pokazują, że osoby, które spożywają THC razem z CBD nie wykazały żadnych długoterminowych zmian w zachowaniu – ani nastolatki, ani dorośli! Równie ważne (choć mniej rewolucyjne) były wyniki grupy, której podawano samo CBD – jak się spodziewano, osoby, które otrzymywały tylko cannabidiol, nie wykazywały żadnych zmian behawioralnych.

Pierwszy wniosek jest taki: „Jest to pierwsze badanie na ściśle kontrolowanym modelu zwierzęcia, które wykazało, że CBD wydaje się chronić mózg przed przewlekłym negatywnym wpływem THC”, powiedział Mackie. Badanie zespołu z Indiany jest znaczące, ponieważ jest to w rzeczywistości pierwsze badanie, które bliżej przyjrzało się swoistej synergii dwóch najczęściej występujących cannabinoidów.

Badacze nie zbadali jednak szczegółowo ani optymalnego stosunku THC do CBD (ich badania obejmowały tylko taką samą ilość obu tych składników), ani mechanizmu mikrobiologicznego synergii THC-CBD – ani tego, czy działanie przeciwpsychotyczne THC-CBD jest aktywowane tylko w połączeniu z tetrahydrokanabinolem. Niemniej jednak z tego przełomowego eksperymentu można wyciągnąć pewne podstawowe wnioski.

Po pierwsze: trzymaj swoje niedojrzałe jeszcze myszy z dala od marihuany o dużej mocy. Jeśli jednak już teraz oddają się tak szkodliwym nawykom, podaj im odmiany, które mają lepszą równowagę między zawartością THC i CBD. Żarty na bok… W sytuacji, gdy osoba konsumująca marihuanę nie ma większego wyboru (jak to zwykle bywa na czarnym rynku), trudno jest znaleźć odmianę, która ma optymalny profil cannabinoidalny.

Rozwiązaniem może być albo trzymanie się z dala od szczególnie silnych odmian (procesy syntezy THC i CBD w roślinie są połączone pewnego rodzaju pętlą sprzężenia zwrotnego, tak że wysoka zawartość pierwszego cannabinoidu prowadzi tylko do śladowej ilości tego drugiego), albo przyjmowanie CBD z innych źródeł – takich jak olej CBD. Oczywiste jest jednak, że po raz kolejny musimy odradzać wszelkie stosowanie nielegalnych substancji.

Drugi wniosek, jaki wynika z badania jest prawdopodobnie taki, że można zidentyfikować możliwość istnienia „niezależnego”, korzystnego wpływu CBD na funkcje poznawcze. Wydaje się to logiczne – skoro CBD jest w stanie przeciwdziałać negatywnym skutkom THC, powinno również mieć pozytywny wpływ. Jednakże mechanizmy mikrobiologiczne są znacznie bardziej złożone i możliwe jest, że ten szczególny efekt CBD jest aktywowany tylko w obecności THC.

Tak czy inaczej, potencjał antypsychotyczny CBD w połączeniu z THC jest rzeczywiście dobrym powodem do intensyfikacji badań nad wpływem cannabidiolu na mózg. Powinniśmy zatem oczekiwać, że w nadchodzącym okresie dowiemy się więcej na ten temat.

Trzeci możliwy wniosek, jaki można by wyciągnąć z wyników badań przeprowadzonych przez Uniwersytet w Indianie, ma charakter bardziej filozoficzny – nawet jeśli można by z niego wyciągnąć dalsze praktyczne warunki.

Wydaje się, że nie należy lekceważyć „mądrości natury”, czy też setek milionów lat ewolucji i jej podejścia do prób i błędów: Pierwotny profil cannabinoidalny rośliny wydaje się być pod pewnymi względami korzystniejszy dla człowieka niż niektóre nadmiernie „przekręcone” szczepy (choć z drugiej strony to właśnie hodowla przyniosła nam odmiany lecznicze, a także ogromne bogactwo innych roślin, które spożywamy; na przykład kukurydzy).

Dlatego zawsze warto o tym pamiętać wybierając dowolny produkt z konopi indyjskich – niekoniecznie tylko te, które obecnie są nielegalne i psychoaktywne: Chociaż synergia THC-CBD może być bardziej przyjemna dla użytkowników rekreacyjnych, roślina konopi zawiera dziesiątki niepsychoaktywnych cannabinoidów, których bezpośrednie związki nie zostały jeszcze odkryte. Jeśli ufasz mądrości natury, warto wybrać produkty konopne, które zachowują pełne spektrum naturalnie występujących cannabinoidów.

Źródła:

Fryling K. D.: CBD may protect against psychiatric risk from high-THC cannabis strains
http://www.innovations-report.com/html/reports/medicine-health/cbd-may-protect-against-psychiatric-risk-from-high-thc-cannabis-strains.html

Mehmedic Z. et al: Changes in cannabis potency over the last 2 decades (1995–2014): analysis of current data in the United States https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26903403?dopt=Abstract

Murphy M. et al.: Chronic Adolescent Δ9-Tetrahydrocannabinol Treatment of Male Mice Leads to Long-Term Cognitive and Behavioral Dysfunction, Which Are Prevented by Concurrent Cannabidiol Treatment
http://online.liebertpub.com/doi/10.1089/can.2017.0034

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Copyright © jamaica.com.pl - Portal o marihuanie.